Tak jak zauważyliście ostatnie posty są związane z ogrodami, związane jest to tym, że co raz częściej spotykam się z mało profesjonalnymi ogrodnikami, którzy tylko stawiają na zysk. Być może sam kiedyś tak podchodziłem do zleceń ale starałem się zawsze skupić na tym co robię, obecnie ilość mnie nie interesuję lecz jakość, może dla tego, że jest już jakaś pozycja w branży. Wiadomo – założenia ogrodu, to jest jakiś zarobek ale opieka już nie do końca. Niestety firm ogrodniczych z roku na rok przybywa ale już ogrodników z prawdziwego zdarzenia – NIE. No tak, trawnik.
Jak zwykle zaczynam krążyć 🙂 u jednego jest bujna trawa inny zmaga się z trudnościami jak mech, chwasty… to temat rzeka, tutaj jest masa różnych czynników, światło, drzewa, gleba, nawodnienie.



Pamiętajmy o jednym i podstawowym elemencie, to że sami musimy delikatnie zaangażować się. Wiem, nie wszyscy mają czas ale nie mniej jednak przynajmniej o drobinę zaangażowania.
Radami firm ogrodniczych możemy sugerować się ale na codzień, to my mieszkamy w swoim domu i to my spacerujemy po swojemu ogrodzie więc zróbmy coś dla siebie przyjemnego a nie mieć udrękę. Zazwyczaj chcemy aby wszystkie nasadzenia były już duże i aby wszystko kwitło na juz. Proszę mi wierzyć, że tak to nie działa. Wszystko po nasadzeniu może być piękne i ładne ale po 2 tygodniach już tak nie jest. Trawa może wzejść szybko i cieszyć oko ale nie właściwe koszenie, nawodnienie może to wszystko zniszczyć lub zwyczajnie brak słońca. Albo bywa tak, że w jednym roku trawa rośnie idealnie ale w następnym roku juz nie. Warto pamiętać, że ogród trzeba obserwować, że trzeba odpowiednio trawnik nawozić, wertykulować, grabić. To wszystko wymaga czasu, cierpliwości i zaangażowania, a jeśli nie mamy o tym pojęcia, to spory zasób finansowy aby zatrudnić ogrodnika do regularnej pielęgnacji ogrodu.
Jeśli ogród jest zapuszczony, to na wiosnę trzeba poświęcić kilka tygodni aby wszystko uporządkować, wygrabić, wyplewić, podciąć, przesadzić lub dosadzić.
Mech… zmora wszystkich. Niestety jeśli szybko nie zareagujemy, to zacznie się problem.






Jeśli mamy drzewa, północną stronę, cień, to niestety walka jest non stop. Mech pojawia się momentalnie, więc do tego służy wertykulacja, grabienia i preparaty na mech, to wszystko stosuje sam, a jak to robie?
1. Porządnie wertykuluje cały ogród, kilka razy w szerz i poprzek.
2. Wszystko dokładnie wygrabiam.
3. Stosuje preparat do mchu i jak za kilka dni mech jest już czarny to znowu porządnie grabie.
4. Dosiewam trawę i daje nawóz.
5. Nawożę trawnik raz na 2-3 miesiące czyli pod koniec marca, pod koniec maja, póżniej w połowie września.
Dzięki tym zabiegom trawnik w trudnych miejscach da się utrzymać ale przy tym trzeba raz w tygodniu kosić i grabić.
Spróbuj, a przekonasz się.
Innym tematem jest trawnik na działce zalesionej – tam już nie mam mowy aby pozbyć się mchu i utrzymać sam trawnik – trzeba z tym się pogodzić.