To jak? Warto czy nie warto?
Przykład: mamy dobrą izolację w domu…
Efekt:
– w zimie – ciepło,
– latem – chłodno.
Tak jest z drzewami. Latem jest naturalna ochłoda. Sami widzimy jak się klimat zmienia i z pewnością zauważamy jak wydłużają się słoneczne dni. No właśnie – z perspektywy osoby nie świadomej, to wyciąć wszystko w pień, a z perspektywy kogoś innego – warto o drzewa zadbać.
Od tego są arboryści czyli tacy ludzie którzy dbają o drzewa. Od lat staram się uświadamiać ludzi o tym, że warto pielęgnować drzewa i nie warto je wycinać, a na moją zmorę spotykają się jeszcze tacy urzędnicy którzy dają zezwolenia na wycinkę…. Przykre.
Z perspektywy czasu miałem wiele przykrych doświadczeń i ze strony ludzi i także urzędników, niestety, takie mam podejście. Ludzie i urzędnicy. Na to nie ma wpływu, urzędnikiem można urodzić się lub nim zostać ale nie o tym chciałem pisać. Być może kiedyś napisze całego posta na temat „urzędnika”
Od lat zajmuję się pielęgnacją drzew i nigdy o tym nie myślałem, jedynie chciałem robić to co lubię, nie jeden mi mówi, że ciężko pracuje ale to nie jest tak, drzewa uspokajają, dają siły i energii. Kto czyta od początku tego zwariowanego bloga, to wie, że zaczynałem od nart i rowerów, teraz dachy i drzewa ale jednak wolę drzewa. Adrenalina, wspinaczka i cały czas myślenie, obliczanie, czarowanie… to jest to – przyroda. Całe swoje życie byłem związany z przyrodą, naturą, nawet być może nie świadomie byłem z tą naturą bo mnie ciągnęło i stwierdzam, że dobrze mi jest z tym. Z biegiem czasu analizując swoje działania – stwierdzam, że lubię roślinki i one mnie też, lubię zajmować się drzewkami ( duże zlecenia z Hiszpanii i do tych samych klientów od 8 lat)
Taki przykład opowiem, który można gdzieś tam wyszukać w internecie i zweryfikować. Hiszpania/Majorka
Dokładnie nie wiem w jakich latach ale obstawiam, że były to wczesne lata 80. Urzędnicy postanowili aby wyspa Majorka była wiecznie zielona, to wycięli wszystkie liściaste drzewa, typu dąb, jesion… zostawiając drzewa owocowe. Efekt? Brak wody.
Od 15 lat walczą o każde drzewko liściaste. Urzędnik postanowił – urzędnik zrobił, na dodatek, jak się nie myle ale też do zweryfikowania w internecie, pożar na wyspie w 2016 roku… Efekt taki, że dziś dbają, szanują. My na kontynencie nie zastanawiamy się, co się dzieje z drewnem z wycinki na drogi, i pod inna infrastrukturę – a warto zapytać gdzie jest to drewno? Być może nie myślisz takimi kategoriami ale ja mam dziecko, mam siostrzeńców itd i chce przekazać im tą wiedzę, wiem, że być może mają mnie w dupie ale czym szybciej uświadomię ich o tym, to tym bardziej będą świadomi tego co robią.
Tak więc – warto czy nie warto?






