Majorka bez filtrów: Ukryte raje, dzikie plaże i smaki, których nie zapomnisz

Majorka kojarzy Ci się wyłącznie z głośnymi kurortami i hotelami all-inclusive? Czas porzucić te stereotypy. Ta balearska wyspa ma drugie, znacznie bardziej intymne i magiczne oblicze. Wystarczy zjechać z głównej autostrady, by odkryć urokliwe kamienne wioski, spróbować autentycznej kuchni i dotrzeć do miejsc, gdzie turystyczny zgiełk po prostu nie istnieje.

Oto przewodnik po Majorce, jakiej jeszcze nie znasz.

Urokliwe miasteczka: Gdzie czas się zatrzymał

Zamiast na deptak w Palmie, skieruj się w stronę pasma górskiego Serra de Tramuntana (wpisanego na listę UNESCO). To tutaj ukryte są najpiękniejsze perełki wyspy:

 Valldemossa: Miasteczko, w którym zima 1838 roku rzuciła urok na Fryderyka Chopina i George Sand. Spacerując wąskimi, brukowanymi uliczkami, na każdym kroku zobaczysz ceramiczne kafelki przedstawiające św. Katarzynę z Palmy oraz setki donic z kwiatami.

 Fornalutx: Przez wielu uznawane za najpiękniejszą wioskę w całej Hiszpanii. Położone w “Dolinie Pomarańczy”, zachwyca tradycyjną kamienną architekturą i widokiem na góry. Powietrze pachnie tu cytrusami i oliwkami.

Mega trudnodostępna plaża: Torrent de Pareis (Sa Calobra)

Jeśli szukasz plaży, na którą nie da się po prostu “wejść z marszu”, Torrent de Pareis jest absolutnym numerem jeden. To spektakularny wąwóz tektoniczny, który uchodzi prosto do krystalicznie czystego morza.

 Jak się tam dostać? Masz dwie opcje. Pierwsza to legendarna, niezwykle kręta droga pełna zakrętów o 270 stopni (tzw. Nudo de Corbata – węzeł krawata) do zatoki Sa Calobra, a stamtąd pieszo przez wykute w skale tunele. Druga opcja, dla prawdziwych twardzieli, to kilkugodzinny, wymagający trekking dnem wąwozu (tylko w suche miesiące!).

 Nagroda: Kąpiel w małej, ukrytej między gigantycznymi, kilkusetmetrowymi pionowymi ścianami skalnymi zatoce. Uczucie odcięcia od świata – gwarantowane.

Lokalna kuchnia w małych wioskach: Gdzie zjeść autentycznie?

Zapomnij o turystycznych restauracjach z mrożoną paellą. Najlepsze smaki znajdziesz tam, gdzie jadają lokalni mieszkańcy.

 Es Verger (Alaró): Ta restauracja to już legenda. Znajduje się na zboczu góry w pobliżu ruin zamku Alaró. Wygląda bardzo rustykalnie (wręcz surowo), ale serwują tu najlepszą, wolno pieczoną jagnięcinę (paletilla de cordero) na wyspie, podlewaną lokalnym piwem i ziołami.

 Ca’n Molinas (Valldemossa): Tradycyjna piekarnia działająca od 1920 roku. Musisz tu spróbować Coca de Patata – niezwykle puszystej, słodkiej bułeczki ziemniaczanej, którą lokalni mieszkańcy maczają w gorącej czekoladzie lub kawie.

Jak się poruszać po wyspie?

Odpowiedź jest krótka: samochód to podstawa. Choć Palma de Mallorca ma niezłą komunikację autobusową i uroczy, zabytkowy pociąg do Sóller, to do najpiękniejszych calas (zatoczek) i górskich wiosek transport publiczny po prostu nie dojeżdża.

Jacy są Mieszkańcy? Serce Majorki

Czy ludzie na Majorce są przyjaźni? Zdecydowanie tak, ale na swoich własnych warunkach. Mallorquines (rodowici mieszkańcy) bywają na początku nieco zdystansowani w porównaniu do bardzo ekspresyjnych Hiszpańczyków z Andaluzji. To typowi wyspiarze – cenią sobie spokój i swoje tradycje.

Jeśli jednak nauczysz się chociaż trzech słów po hiszpańsku lub katalońsku (na wyspie używa się dialektu mallorquí), uśmiechniesz się i nie będziesz się spieszyć (tutaj rządzi święta zasada tranquilo), otworzą przed Tobą serce. Są niezwykle pomocni, dumni ze swojej kultury i chętnie wskażą Ci drogę do miejsc, których nie ma w żadnym przewodniku.

To tylko część tego co tutaj można zobaczyć.