Sądząc, że spora ilośc amatorów sięga po doping, to trzeba przyznać, że ich rezultaty są niższę od przeciętniaka, chodzi mi nie o to żeby uczciwie osiągnąć cel, tylko o to żeby pokazać jakieś swoje ambicje, które tak naprawdę przy dopingu nic nie warte.
Pytanie powstaje gdzie jest uczciwość?
Sam trenuje i nie ukrywam przy normalnym trybie funkcjonowania mam dziennie około 2,5 h treningów, nie jest to mało i nie jest to dużo. Natomiast skoro amator sięga po dopingowe substancje, to napewno jego organizm, a tutaj przedewszystkim psychika jest silniejsze. Ciekawi mnie tylko jedno czy po wygranych startach zadają sobie pytania tacy ludzie. Czy dałbym rady bez dopingu? Myślę, że dałby rady ale wynik byłby o wiele słabszy…
http://akademiatriathlonu.pl/badania/zdrowie/badania/1753-doping-w-triathlonie-amatorskim-wyniki-badan