Ostatnio faktycznie mój blog nabrał trochę innego wymiaru i inne tematyki ale to spowodowano tym iż wieloma tematami interesuję się.
Jakiś czas temu poruszyłem na forum FB temat posiadania domu/mieszkania. Wiele osób ze mną nie zgodzi się, ponieważ każdy dąży do posiadania i pokazywanie swojej zamożności, pomimo tego, że faktycznie na to nie stać.

Kilka lat temu poznałem jednego z najbogatszych ludzi w Polsce, zaprosił mnie do swojej posiadłości na Mazurach, przywitał mnie w porwanej koszulce, w dwóch różnych klapkach i pokazał się zupełnie z innej strony niż był widziany w kolorowych czasopismach. Do czego zmierzam? Otóż, to nie była jedyna taka moja znajomość, poznaje naprawdę bardzo zamożnych ludzi i są normalni, mają ale tym nie afiszują się, albo po prostu korzystają ze swoich portfeli inwestycyjnych. Co przez to chciałbym powiedzieć? Zwykły „szarak” chce pokazywać na prawo i na lewo, że on coś sobą reprezentuje, że coś ma i czasem żyje ponad stan swoich możliwości – znam i takich. Zdecydowana większość ludzi chce mieć dom, samochód, wyjazd na wakacje, mieć mega modne ubrania, biżuterie, chodzić na przyjęcia i pokazywać się wśród znanych ludzi. Czy w tym tkwi szczęście? Dla innych tak ale nie dla mnie.

Wiecie, że dziś większość osób liczy się ze zdaniem innych? Tak ale też nie ja. Blog to jest moje miejsce gdzie wyrażam swoje „JA” – dlatego napiszę kilka słów porównania „posiadania” a „korzystania”.
Z pewnością czytając ten post i Ty chcesz posiadać mieszkanie, dom, samochód i inne dobra materialne. Z pewnością i Ty zaciągasz kredyty aby te dobra mieć. Z pewnością Ty pracujesz na to aby to mieć. Byłbym głupcem jeśli zaprzeczyłem i ja ale osobiście podchodzę do tego z innej strony. Powiesz, że mieszkając na wynajmowanym mieszkaniu jest złe. Być może,