Koniec stycznia dał nadzieje na szybkie przyjście wiosny ale początek lutego zmroził wszystko. Ostatnie zimy ( tak livząc od 2012 roku) zupełnie nie przypominają zim, a szczególnie na Mazowszu. Być może w innych części Polski jest inaczej ale tutaj jest zupełnie odwrotnie. Sezon wegetacyjny tak naprawdę jest bardzo krótki, śniegu praktycznie nie ma, a co do ujemnych temperatur, to licząc od początku grudnia do dziś, no może było z 10 dni poniżej zera.
nie będę rozpisywać się o zmianach klimatu, winić innych i tym podobne.
Powiem szczerze, że spotkałem się z kilkoma ciekawymi ogrodami, które były sensownie założone pod względem roślinności, nawodnienia i pielęgnacji. Ogród, to nie jednorazowa zachcianka, tylko – to co żyje, ogród się zmienia razem z porą roku, tutaj nie można mieć monotonii w ogrodzie.






W dobie zmian pogodowych możemy poszerzyć roślinność na taką, którą możemy spotkać na południu Europy. W brew naszym wyobrażeniom większość roślinności zielonej np., jak palma, laurowiśnia, juka itd są odporne na mrozy i wytrzymują do -17 stopni, tylko trzeba pamiętać, że dobrze trzeba zabezpieczyć na zimę, ba, przypominam sobie sytuacje kiedy przygotowywałem ogród do zimy i wyrabiałem liście, fakt tych worów miałem z 50 szt i tutaj przypadkiem odzywa się sąsiad z zapytaniem czy nie chce tych liści się pozbyć, okazało się, że ma bananowca i zabezpiecza go na zimę. Także, też to świadczy o tym, że jest już i taka rosliność u nas.
Bardzo ważne jest aby mieć wizję i chęci. Czasem zdąża się, że wizja jest ale chęci brak. Nie bójmy się korzystać z porad. Ja sam czasem zaglądam do internetu aby czegoś nowego dowiedzieć się. Czasem też i pytam u ogrodników ale u takich, którzy na codzień jak ja grzebie w ziemi. Nie wszyscy się znają i nie wszyscy mają rękę do roślin.
Nie bójmy się podcinać,












Aby mieć ładny ogród, to niestety jest duże zapotrzebowanie na wodę. Tutaj trzeba mądrze podejść do tematu. Trzeba to tak zaprojektować aby mieć minimalne straty, studnia głębinowa, deszczówka. Nie każdemu chce się bawić w jakieś uzdatnianie wody, nie każdy chce czarować. Proszę mi wierzyć, że warto.
A o nawodnieniu napiszę osobny ciekawy artyków.