Sponsoring sportowy, co to jest?


Wiele mówi się o sponsorach sportowych, jedni wspomagają, drudzy korzystają ale o co chodzi w tym wszystkim?
Kto, tak naprawdę korzysta z takiej formy promocji? Osoba sponsorująca czy osoba sponsorowana?
Wiele można wyszukać w internecie informacji odnośnie sponsoringu ale nikt nie piszę jak jest trudno o sponsoring sportowy w Polsce, do tego jeśli drużyna lub osoba nie ma jakichś sukcesów, to o takich rarytasów można tylko pomarzyć. Dla jednych to jest reklama dla innych pomoc w postaci finansowej, sprzętowej, medialnej.
Na co zwraca uwagę sponsor? Zasięg reklamy, oglądalnąść pewnej dyscypliny sportu, zazwyczaj kibice są wierni drużynie i kupują produkty sponsorów ale jak, to jest kiedy jesteś alpinistą, biegaczem, narciarzem, kiedy ten zasięg reklamowy jest znacznie mniejszy? Dziś mamy media społecznościowe i taki sportowiec umieszcza informację wszędzie gdzie się da. Co za tym idzie?
Z własnych przykładów napiszę, że bardzo trudno umieszczać informację o tym co sie robi, jak się przygotowuje i do tego trenować i poświęcać czas na uzupełnienie informacji w mediach społecznościowych plus blog. Sam wiem ile czasu poświęca napisanie postu, zrobienie sesji zdjęciowej bez pomocy innych osób, to graniczy z cudem, zwyczajnie brakuje doby na wszystkie te czynności. A sponsor oczekuje wyników, opisów i reklamy. Dlatego każdy potrzebuje pomocy od innych, zazwyczaj tej pomocy szuka się nie odpłatnie lub wymianie barterowej 🙂
Obserwując dyscypliny sportowe, to widać, gdzie są sponsorzy i w jaki sposób wykorzystują swoje zasoby aby wspomóc drużynę. Wiadomo w Polsce mamy piłkę nożną, żużel, siatkówka, piłka ręczna, korzykówka i tutaj widzać jak radzą sobie drużyny w określonych dyscyplinach sportowych. Czym większy budżet roczny tym większe możliwości klubowe, a co za tym idzie? Większy sztab szkoleniowy, większe możliwości na trening i szybszą regenerację siły, co daję większe możliwości i wynik. Jest wynik, są kibice, jest oglądalność, są emisję w telewizji gdzie zasięg sponsora jest dużo większy niż lokalnie. Są wyniki jest zadowolony sponsor i drużyna. Ale co jak jeśli jest odwrotnie? Jak drużyna dopiera nabiera umiejętności i ogrywa się w różnych turniejach. Trzeba przyznać, że jest bardzo ciężko, a szczególnie jak przegrywasz, jak nie idzie gra, to co wtedy? Własne środki, własne umiejętności i chęci. Właśnie ja tak borykam się z drużyną. Przyjąłem chłopaków w klubie, rozsypanych totalnie, zniechęconych i z mizernymi umiejętnościami. Aby wyprowadzić motorycznie i trochę technicznie, zajęło mi 5 miesięcy i nadal trzeba mocno pracować. Niestety intensywność ćwiczeń daje szybko rezultat, no i potworne zmęczenie, co za tym idzie? Kontuzję. I właśnie tak jest w moim przypadku, jak zacząłem ogrywać drużynę, to zaczęły się kontuzję. Braki w składzie spowalnia skompletowanie i ogranie drużyny. Jedni nabierają więcej umiejętności, rozwijają się i robią progresy, a drudzy leczą kontuzję. Jak w takich sytuacjach znaleść sponsora? Szczerze, to graniczy z cudem. Oczywiście nie poddajemy się w poszukiwaniach sponsora ale bez wyników nasze szanse są mizerne. Nie wszyscy wiedzą o kosztach gry w lidze, o kosztach treningowych, o kosztach dodatkowych, proszę mi wierzyć ale pieniądzę robią cuda.
Przed nami jeszcze obóz przygotowawczy przed sezonem, gdzie będziemy szykować formę i technikę, a by w nadchodzący sezon wejść pełną parą, aby w lidzę mazowieckiej trochę namieszać i aby każdy nabrał do nas respektu. Sportowiec jeśli nie ma pewności siebie, to nic nie osiągnie jeśli ma wsparcie trenera, rodziny i to czuje, że może polegać na zaufanych osobach, to na boisku robi cuda. Więc miejmy nadzieję, że sponsor szybko nas wspomoże, a my będziemy robić wszystko aby sponsor był z nas zadowolony.