Motoryka u dzieci.


Dość długo zastanawiałem się nad napisaniem tego postu, nad słowami które powinienem użyć aby nie urazić rodziców i czetelników ale chyba trzeba użyć dokładnych i mocnych słów aby rodzice nie robili kaleków ze swoich dzieci. Na szkołę nie ma co liczyć, trzeba sprawy brać we własne ręcę i brać się do roboty. A może teraz po kolei.
Od dłuższego czasu zajmuję się dziećmi, młodzieżą, seniorami od 7 roku do 30 roku taki ogromy przedział. Pamiętam moje początki trenowania i przygodę ze sportem, może kiedyś było inaczej, nie było tyle pokus jak teraz. Za moich czasów każdy umiał grać i to dobrze w siatkówkę, koszykówkę, hokej na lodzie, biegi na orientacje, lekkoatletyka, piłka nożna, wspinaczka, jazda na rowerze, pływanie, to wszystko i wiele innych dyscyplin sportowych uprawiałem od małego więc dziś dziwię się z niudolności dzieci, młodzieży, a nawet swoich rówieśników. Dziwi mnie to, ż brakuje chęci ruchu, że brakuje zaangażowania w sport, jak pytam jakie masz hobby lub zainteresowanie, to mówi mi, że sport, jaki? Piłka nożna, no to mówię choć zagramy, jak widzę co jest w stanie zrobić, to stwierdzam, że jest kaleką. I pytam, kiedy ostatni raz grałeś w piłkę, odpowiedź, w liceum, gdzieś 10 lat temu. Przychodzi kolejne pytanie, to po co oszukujesz nie mnie, a tylko siebie samego, ze swoim zainteresowaniem?
Widząc dzieci, trenujących siatkówkę, piłkę nożną, koszykówkę, to nie mogę uwierzyć, że pewni trenerzy nie biorą pod uwagę przygotowania motorycznego, technicznego, teoretycznego. Nie dziwię się, że dziś powstają kluby sportowe jak grzyby po deszczu, bo każdy z trenerów snuje swoją teorię. Patrząc na niektóre kluby, na niektórych trenerów, to szkoda mi dzieci, młodzież, seniorów, które uczęszczają do nich. Brak podejścia, brak wiedzy trenerskiej, a już nie wspomnę o chęci trenowania. Te same ćwiczenia, brak urozmaiceń.
Powrócę jednak do dzieci. Miło z dziećmi pracuję się. Oni wszystko widzą, wszystko czują, czy jestem przygotowany, czy ściemniam, oni widzą i mówią wszystko to co myślą. Przy dzieciach trzeba być autentycznym. Ale niestety, pomimo tego, źe dzieciaki uczęszczają na treningi, to powiem, że może i biegają, może i mają jakieś wyobrażenie ale wyglądają jak stare rozklekotane samochody jak takie galarety, brak koordynacji ruchowej, brak motoryki, a o technice nawet już nie wspomnę. Wiec aby grać,trzeba trenować, mieć teorie, technikę, a żeby trenować, to trzeba mieć siłe, więc widzimy, że wszystko jest ze sobą powiązano, wszystko jest zależne od etapów treningów. Więc czym wcześniej dzieci zaczniemy treniwać, tym szybciej widzimy efekty naszej pracy.
W pracy nie tylko z dziećmi ale z każdą osobą pamietajmy aby być autentycznym i prawdziwym, aby móc możliwość pokazywać, że my też umiemy wykonywać te ćwiczenia, które pokazujemy. Pamiętajmy także aby uzupełniać treningi innymi sportami i urozmaicać, nasze zajęcia, aby były ciekawe.