Kielnarowa 2018/zgrupowanie klubowe/Astoria


Do ostatniego dnia wisiała na włosku moja obecność na zgrupowaniu. Z jednej strony nie miałem skrupułów ale z drugiej strony nie mogłem zawieść chłopaków.
Kielnarowa, to miejscowość na Podkarpaciu, nie daleko Rzeszowa, około 15 km na południowy wschód od Rzeszowa. Miejscowość piękna, cicha okolica, cudny ośrodek na wzniesieniu i oczywiście śliczne widoki wschodu, zachodu słońca. Ośrodek w którym trenowaliśmy, to baza i miejsce wypoczynkowe rzeszowskiego klubu Asseco Resovia.
Piękne warunki do trenowania, gdyż nie ma nic lepszego jak czuć ducha sportowego jednej z lepszych drużyn w Polsce.
Mało klubów w Polsce którzy stawiają na taki rozwój młodzieży jak my. Nie we wszystkich klubach ligowych są takie warunki co my oferujemy, a mianowicie:
– technika
– przygotowanie fizyczne
– koordynacja ruchowa
– motoryka
– taktyka
– fizjoterapeuta
Takie właśnie podejście my mamy i wszystko wskazuje na to, że młodzież która trenuję potrzebuje takiego rozwoju.
Na zgrupowaniu było 45 osób. Moja grupa chłopaków która liczyła 13 osób, 26 dziewczyn i kadra.
Skupię swoją uwagę na chłopakach z którymi trenuje od lutego. Nie zapomnę jak im mówiłem kiedy zaczynaliśmy, że teraz się śmieją ze swoich umiejętności ( nie potrafili normalnie wyskoczyć, nie umieli zrobić kilku pompek, brzuszków itd). Na obozie dzień zaczynał się o 6 rano, trening funkcjonalny wraz z siłownią, śniadanie, po śniadaniu drzemka i kolejny trening do obiadu, po obiedzie kolejny trening, aż do kolacji. Zgrupowanie dało chłopakom w kość, myśleli, że będzie lekko ale niestety nie podołali mojemu podejściu i mojemu planu. Doszliśmy do 45%. Nie jest łatwo trenować, kiedy nie jesteś wytrenowany, kiedy myślisz, że dasz radę, ze masz siłę, że masz dobre podejście psychiczne i myślisz, że wiele da się z siebie ale niestety nie zawsze tak jest. Mam nadzieję, że chłopaki wiele wynieśli z tego zgrupowania.
Na dzień dzisiejszy powraca do treningów i to dość mocno -przygotowanie fizyczne, motoryka, dynamika. Kiedyś to było podstawą ale z czasem to wszystko zostało zaniechane, dziś powraca w łaski. Ja chciałbym przytoczyć przykład z mojego życia z mojego trenowania. Czasem słyszę od rodziców, aby oszczędzał dziecko, bo rośnie, aby nie żachamować jego rozwoju. Owszem ale wydaje mi się, że lepiej wiem i lepiej widzę, to co jest potrzebne dla osoby trenującej. Wydawać by się chciało, że nie ma siły ale nikt nie jest w stanie uwierzyć jakie mamy pokłady siły, wytrzymałości. Wystarczy przejć tą barierę i naprawdę przekonamy się jacy jesteśmy silni, wytrwali, wytrzymali. Ale powrócę do mojego trenowania. Nie było mnie dane abym był wysoki ale i tak się cieszę, że mam wzrost 182 cm. Czy z takim wzrostem można grać w siatkówkę? Tak i całkiem dobrze. A czy się da atakować lub blokować? Tak i to skutecznie. W wieku 16-18 lat byłem dość dobrze wytrenowany, zasięg w ataku miałem około 325 cm, zasięg w bloku 295 cm. Mało? Dla przykładu na chwile obecną jestem w stanie bez trenowania doskoczyć do obręczy ( kosz) 305 cm, co w tym wszystkim jest ważne? Wyskok. Bardzo dobre przygotowanie fizyczne, które miałem. To przygotowanie z dzieciecych lat skutkuje do dzisiaj.
Zawsze mowie kazdemu, jesli nawet nie bedzie grać w siatkowkę, to co teraz robimy przyda sie w przyszlisci. Dlatego tak ważne jest przygotowanie fizyczne. Nie wiem co to była kiedyś za moda, że WF w szkole wygląda tak jak wyglądają, w klubach młodzieżowych przygotowanie fizyczne jest na szarym końcu. Niestety póki nie uświadomimy sobie, że siła, wytszymałość, dynamika, koordynacja jest bardzo ważnym elementem w każdym sporcie, to niestety nie będziemy w czołówce. Tutaj chciałbym przedstawić jeszcze jeden element, rozmowa, bardzo ważny element. Bez rozmowy ńie jesteśmy w stanie wyciągnąć wniosków. Czasem unikamy rozmów i tłumaczeń, a nawet jakbyśmy chcieli porozmawiać i wytłumaczyć, to nie wiemy jak albo zwyczajnie nie umiemy, bo brakuje nam wiedzy albo umiejętniści. Każdy z nas ma swoją wizję, każdy z nas chciałby nauczyć jak najlepiej ale niestety nie każdemu to się daję. Nawet ja, przeszedłem przez każdy element formacji, to też się uczę i poznaję nowe trendy, pogłębiam wiedzę. Nie można pozjadać wszystkie rozumy świata i być najlepszym, można ale trzeba być pokornym.
Czasem chłopaki pytają:” ileż można skakać? Albo ileż można ćwiczyć to samo? Albo ileż można? ” do tego momentu aż się uda. Dokładnie ćwiczy się do tego momentu aż się uda, a późnie ćwiczy się powtarzalność.
Nie ukrywam od momentu kiedy zacząłem pracować z chłopakami, to poprawili:
– kondycję
– technikę
– motorykę
– wyskok
Brakuje jednak ogrania, porozumienia w drużynie, rozmowy między zawodnikami, zdecydowania. Niestety tak, to jest jak nie było prawdziwych treningów i brakowało gry. W wieku 17 lat ciężko jest nauczyć i przeprowadzić zmiany.
Jak oceniam przygotowanie przed sezonem? Uważam, że było bardzo dobre przygotowanie, trudne, męczące ale bardzo dobre.
Oczywiście są nadal braki ale nad tym dalej pracujemy i próbujemy ogrania i wzajemnej współpracy. Sezon ligowy nas zweryfikuje i napewno wyciągnę wszystkie wnioski. Teraz potrzebujemy ogrania.